Dębina
Otacza ją piękny, złożony głownie z dębów las, od którego właśnie wzięła się jej nazwa: dębina, dąbizna po kaszubsku znaczy dębowy las.Z miejscowością związana jest pewna legenda. Opowiada o córce drwala, która stawała się piękniejsza ilekroć kąpała się w ukrytym w lesie źródełku. Niestety, dla pięknej dziewczyny legenda nie kończy się dobrze, lecz ponoć właśnie dzięki niej w owym czasie miejscowość zyskała swoja niemiecka nazwę: Schönenwalde czyli Piękny Las.Historia Dębiny zaczyna się w średniowieczu. Pierwsza wzmianka o niej pochodzi z 1493 roku. Wówczas miejscowość należała do rodu Bandemer i była majątkiem rycerskim. W połowie XIX wieku głównie bagienny teren zaczęto osuszać i przekształcać w łąki. Mniej więcej w tym samym czasie właścicielem Dębiny stał się Hans Piper, przedsiębiorca, który wkrótce wybudował niedaleko wsi hutę szkła. Niedługo potem fabryka funkcjonowała już tak dobrze, że zaczęła eksportować towary za granicę, m.in. do Bawarii i Jeruzalem, gdzie szkło wykorzystywano do oszklenia okien wież. Szybko stała się wielką atrakcją turystyczną oraz niekwestionowaną wizytówką regionu. W 1906 roku ze względu na spadek cen szkła hutę zamknięto, a większość budynków rozebrano. Obecnie o istnieniu tu huty przypominają nieliczne ziemianki, dwa wielkie koła, które służyły do mielenia kruszywa oraz zielone szkło leżące jeszcze z rzadka w ziemi. W czasach PRL-u w Dębinie znajdowała się duża i znacząca jednostka wojskowa. Po zmianie ustroju, dzięki zabiegom gminy Ustka, Dębina stała się piękną miejscowością wczasową. Dzisiaj jest tu wiele prywatnych kwater, gospodarstw agroturystycznych oraz duży ośrodek wczasowy.Dębina leży przy jednym z najpiękniejszych odcinków wybrzeża. Od plaży, nad którą majestatycznie wznosi się urwisty klif, dzieli Dębinę ok. 500 metrów. Można do niej dojść leśną ścieżką. Sam klif cieszy się rosnącym zainteresowaniem paralotniarzy, których czasem można tu spotkać. Nieopodal zejścia na plażę, na jednym z dębów zawieszona jest niewielka kapliczka Matki Boskiej, pod którą od dłuższego już czasu turyści zostawiają w osobistej intencji kamyki.






